To już ten dzień! Dziś wyjeżdżamy do Londynu! Niedługo przyjdzie Olivia i Mary, muszę się spieszyć, bo inaczej spóźnimy się na samolot.
- Córciu, uważajcie tam na siebie i zadzwoń, jak będziecie na miejscu, koniecznie!
- Tak wiem mamo, mówisz to już z setny raz! - Byłam podirytowana tym, że tak się bała, ale za to ją kocham.
*dzwonek do drzwi*
- SIEMAAAAA! - Wydarły się Olivia i Mary.
- Boże, WEŹ TU ŻYJ Z TAKIMI LUDŹMI! Jak będziecie nadal tak robić to ja nie wiem, jak wytrzymam z wami w jednym mieszkaniu...
- Dobra, rusz dupę i wsiadaj do samochodu!!!
- Wrr. Dobra, pożegnam się jeszcze z Lilly.
- Okej.
- Lilly! Pa, ja już jadę!
- No, papa. Ale wyślesz mi coś z 1D?!
- Tak, oczywiście. Haha. - Czasami myślę, że ona ma większego bzika na punkcie 1D niż ja.
- Paaaa!
- Papa córciu i pamiętaj...
- Uważaj na siebie i bla bla bla, tak? - Ta kobieta zaczyna mnie ostro wkurzać...
- Przepraszam, ale ja po prostu się o ciebie martwię.
- Wiem mamo, pa.
*pół godz. później*
- ŚPIOCHU! WSTAWAJ! BO SPÓŹNIMY SIĘ NA SAMOLOT!
- Dobra, zamknij mordę, ludzie na ulicy cie pewnie słyszą...
*7 godz. później*
- Już jesteśmy! Aaaaa! - zaczęły piszczeć jak głupie
- CO?! JUŻ?! TAK!
Wsiadłyśmy do taksówki
- Proszę na ten adres *pokazuję karteczkę z adresem naszego nowego domu*
-No, dojechałyśmy. JAKA WILLA! O.o
- O kur...
- Ja nie mogę...
---------------------------------------
Pierwszy rozdział, mi się osobiście podoba, tylko niektóre osoby mogą uważać, że za dużo dialogów itp. itd.
No, ale oceniajcie sami :)
.jpg)
Dopiero 1 rozdział, a ja chcę kolejne :3
OdpowiedzUsuńNie ma sprawy ;D
OdpowiedzUsuń